Dzisiaj razem z dziećmi robiliśmy "wielkanocnych jaja"... Dałam w cudzysłowiu, bo bazę stanowiły jajka ze styropianu. To pierwsze i chyba ostatnie jajka w tym roku... tyle innych zajęć i prac..., a na zewnątrz szaro, buro i ponuro. Czekam na słońce, które może doda mi trochę energii do działania.
Miałam robić jajka quilingowe, ale zrobiłam ze wstążek w sumie trzy, a tak się prezentują:
A to jajka zrobione przez moje dzieci. Po lewej stronie córki (zrobiłam jej bazę, a ona ozdabiała), a po prawej syna wykonane w 100% przez niego. Jestem z niego dumna :) troszkę koślawe, ale jak na pierwsze to jest ok.
A tu dumna Izabela wraz ze swoim dziełem :)
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i odwiedziny :)
***
Witam wśród moich
obserwatorów Rafaus i mam nadzieję, że pozostanie ze mną na dłużej :)



