Dzisiaj post dziękczynny... Nie robię takich postów, bo po prostu nie lubię się chwalić tym co dostałam, ale uzbierało się tego trochę w tym miesiącu i nie chciałabym, aby było niektórym z Was przykro. Moje stałe koleżanki prezentowe, wiedzą, że ja rzadko piszę takie posty. Ten post będzie bardzo długi, więc proszę przyszykować duży kubek ulubionego napoju i uzbroić się w cierpliwość.
Dziękuję za kartki Wielkanocne, które otrzymałam od: Małgosi X, Reni, Ewci, Violi, Ani Iwańskiej, Marysi Z, Beci, Joli Kapli, Zosi, Lidzi, Agnieszce S, Agatce Baran, Monice S., Monice ML, Alince, Karolinie, Szalce, Ani S oraz Joli z Mojego zacisza. Do Was powędrowały też kartki ode mnie - mam nadzieję, że tym razem PP nie zawiedzie, jak na BN.
Dziękuję Kasi za naszą prywatną wymiankę wielkanocną, a takie wspaniałe rzeczy do mnie dotarły.


Dziękuję Basi za wymiankę, która została zorganizowana na DIY - zrób to sam, w naszym gronie DT. Od Basi dostałam wymarzone smocze jajo, tylko smoka brak ;)



Dziękuję zespołowi Świry Rękodzieła za wyróżnienie przyznane moim zającom.
A szefowej świrów Marcie za nagrodę, którą wykorzystam już na przyszłe święta ;)

Marta dorzuciła prywatnie od siebie - papiery, piękną niciarkę i cudne kolczyki :) Co do niciarki mam pozwolenie na modyfikacje... hehee

Dziękuję Monice, u której załapałam się na rozdawajkę i w efekcie dostałam klika kawałków kolorowej kanwy do testowania :)

Na końcu szczególne podziękowania dla wszystkich wróżek - czarodziejek, które uczestniczyły w spisku urodzinowym... Ani Iwańskiej naczelnej czarownicy, która cały spisek uknuła i zajęła się organizacją, Zosi, która podjęła się trudnej misji spakowania i dostarczenia mi prezentu oraz kartek od wszystkich dziewczyn, Ewie, Violi, Alince, Dusi, Małgosi X, Ani S i Monice B. za cudowny wymarzony prezent! Jesteście niesamowite!!!! Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję!


Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca :) Jeśli kogoś, gdzieś pominęłam to proszę krzyczeć, bo pamięć ludzka jest niestety z wiekiem ulotna, zwłaszcza taka, która ma ciągle jakieś problemy zawodowe..., ale nie poddaję się i mam nadzieję, że kiedyś wyjdę na prostą.














