Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metamorfoza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metamorfoza. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 października 2021

952. Konik na biegunach

 Witam Was serdecznie :)

Chciałam Wam pokazać konika jakiego ostatnio przerobiłam. Leżał już bardzo długo czekając na swoją kolej... Kiedyś pomalowała go córka, ale ostatnio o mało nie wylądował w koszu... A matka zbiera śmieci, zwłaszcza takie, które mogą dostać drugie życie.


Brązowa farba plus woski dały efekt, który mi się podoba.



Jeśli ktoś chciałby zobaczyć jak powstawał konik to zapraszam na mój kanał

I wiecie co? Konik wrócił na swoje dawne miejsce co cieszy mnie najbardziej ;)

Całusy wirtualne Wam ślę!


czwartek, 3 września 2020

909. Kochamy starocie razy trzy

 Witajcie!

Widzicie na moim blogu, że odpuściłam prawie wszsytkie zabawy, bo brakuje mi czasu na wszsytko co chciałabym robić, ale czasem mam taki dzień, że uda się coś nadrobić w zabawie, którą zaczęłam.

U Marty w zabawie czasu jest bardzo dużo, bo do zabawy można dołączyć w każdym czasie, a termin końcowy to 15 styczeń 2021r., dzieki czemu jestem na chwilę obecną na bieżąco.

Lipiec-sierpień to styl francuski, który mnie się kojarzy z pięknymi wytapetowanymi wnętrzami i fotelami/krzesłami obitymi pięknymi materiałami.

Wiecie, że mam hopla na punkcie pędzli... i mam ich bardzo dużo, a używam zawsze te same zdarte, stare i rozpaczam nad każdym, który muszę wyrzucić. Więc tych pędzli mam tak dużo, że przestały sie mieścić w dotychczasowym pojemniku, zatem wzięłam na warsztat opakowanie po czekoladzie...


Cudny papier ryżowy od ITD Collection, który nie potrzebuje już żadnych dodatkowych ozdób. No..., może koroneczka jeszcze, którą wygrałam w KTM od Pasmanterii.eu.

Pozory niech Was nie zmylą... To oczywiście nie wszystkie moje pędzle.

Czerwiec - Bajkowy styl

Tutaj to pojechałam, po bandzie... długo zastanawiałam się czy opowiedzieć Wam bajkę, która powstała na ściankach latarni, bo to straszna bajka dla dorosłych, ale wiecie w naszych podaniach i legendach dużo jest tego typu opowieści, więc co mi tam... Najwyżej dodacie mnie do listy osób do których się nie zagląda... 

Tym razem wykorzytałam latarenkę po słodyczach, która swoje odstała (jeszcze jedną taka mam).


Pomalowałam ją czarnym gesso, nałożyłam też gesso przez szablony, zrobiłam wyciski z masy lekkiej plastycznej, które też pomalowałam na czarno, przykleiłam i wszsytko zawoskowałam.
A teraz czas na moją bajkę...

Była sobie dziewczynka, która co noc śniła o tym, że chce mieć skrzydła i latać, żeby móc na wszsytko i wszsytkich spoglądać z góry. Swoje życie poświęciła tylko dążeniu do osiągniecia swojego marzenia nie zważając na to, że jej postępowanie może ranić osoby, które są jej bliskie.

Poszukując drogi do spełnienia największego w jej życiu pragnienia dowiedziała się, że w odległej krainie mieszka smok, który spełnia życzenia. Mimo, iż legenda mówiła, że za spełnienie życzenia trzeba nieraz zapłacić wysoką cenę postanowiła odnaleźć smoka.

Podróż była długa i męcząca, spotykane po drodze leśne zwierzęta doradzały jej, aby zawróciła i zapomniała o swoim pragnieniu. Ptaszki ćwierkały: Nie idź! Czeka Cię tam zguba! Lecz ona uparcie zaślepiona swoim marzeniem szła dalej nie słuchając nikogo.

Znalazła smoka. Po długiej rozmowie smok zgodził się spełnić jej życzenie pytając czy jest gotowa poświęć najważniejszą rzecz w życiu jaką jest... Nie dała dokończyć smokowi pytania, niecierpliwie krzyknęła: Tak! Jestem! Smok po raz drugi zapytał czy jest pewna. Kiedy podnieśnionym głosem usłyszał kolejny raz TAK! Zionął ogniem w dziewczynkę i spalił...
Spełnił jej życzenie za cenę życia. Być może lata na swoich anielskich skrzydłach i patrzy na nas z góry.

Morał z tej bajki jest taki, że marzyć warto, a nawet trzeba, bo bez marzeń życie byłoby puste, ale nie zawsze warto za wszelką cenę za nimi podążać. 

Koniec!

Maj - Styl prowansalski  - dla mnie to oczywiście lawenda i jeszcze raz lawenda!

Przerobiłam filiżankę, którą jakiś czas temu przysłała mi Renia.


Na zdjęciu z pelargonią widać efekt zastosowania metalicznej farby fioletowej i lakieru chameleon.

Użyłam papier ryżowy, trzy szablony, dwie pasty, 3 kolory farby akrylowej, lakier chameleon.

Na koniec powiem Wam, że jestem niepocieszona, bo pisząc ten post i linkując do Marty odkryłam, że kwietniowego folkloru też nie zrobiłam... A byłam przekonana, że i owszem! No, jak to tak! Skleroza już??? Myślałam, że jeszcze chwilę nie...

***

Zapraszam Was z całego serca na trwające wyzwania i zabawy na bloga Świrów Rękodzieła.

***

Koniecznie napiszcie jak Wam się moja bajka podoba lub nie podoba ;)

Przesyłam wirtualne całusy!

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

906. Videotutoriale i nie tylko

 Witajcie!

Dawno mnie tutaj nie było... jakoś serca ostatnio nie mam do bloga. Nowy blogger mnie osłabia :( 

Na moim kanale yt w ostatnim czasie pojawiły się dwa nowe tutoriale dla sklepu zrobtosam-24.pl.

Pierwszy na spękania dwuskładnikowe na szkle. Do tego celu użyłam słoik i stworzyłam prosty lampion.




Videotutorial 


Drugi to malutka drewniana skrzyneczka.


Tutorial:


Postanowiłam, że nie będę pisać podwójnych postów, bo z pewnością jest to dla Was nudne kiedy te same posty widzicie u mnie i na Świrach Rękodzieła, a zdecydowana większość z Was odwiedza również ten drugi blog.
Tutaj bedę wrzucać tylko "zajawkę" i link, aby mieć ślad. Dodatkowo może ktoś skorzysta i zajrzy :)

Na livie lipcowym uczyłyśmy się kwadratów z bąbelkami, relację znajdziecie TUTAJ.
U mnie z kwadratów powstała poszewka na poduszkę.

Było też ślubnie za sprawą lawendowego zestawu.


A na koniec mrocznie i magicznie - więcej zdjęć Tutaj.

Tak patrząc po tym poście można by rzec, że jak na cały miesiąc to kiepsko u mnie z robieniem czegokolwiek. To prawda bardzo kiepsko, ale mam nadzieję, że mi to minie.

Na koniec zapraszam na trwające konkursy!

Pozdrawiam ciepło i słonecznie!

Nie zapominajcie o mnie! Potrzebuję Was!

piątek, 6 września 2019

833. Stary - nowy świecznik - tutorial

Niektóre z Was miały przyjemność tak, jak i ja poznać blogowo Krysię mamę Lidzi (Czarnej Damy). Krysia była wg mnie bardzo szczerą, otwartą osobą z sercem na dłoni. Po śmierci Krysi przygarnęłam od Lidzi kilka rzeczy, które do niej należały (muszelki, pocztówki i serwetki). Razem z muszelkami przywędrował do mnie też biały świecznik z muszelkami, któremu postanowiłam dać drugie życie w nowej kolorowej odsłonie. 

Tak wyglądał świecznik przed przemianą. Krysia to druga osoba, która odeszła z blogowego świata i której śmierć mnie poruszyła... Dlatego chcę, aby ten świecznik żył jak najdłużej.


W pierwszej kolejności pomalowałam świecznik białym gessem, aby nadać powierzchni jednolity kolor i polepszyć przyczepność dla pozostałych mediów, których użyłam.


Aby nadać świecznikowi tekstury zmieszałam  piasek Pentart z kamyczkami Pentart i klejem typu magik w miseczce, i pędzelkiem nałożyłam na świecznik. często robię tak, że najpierw nakłądam klej, a później posypuję piaskiem i kamyczkami. Jednak pierwszy sposób daje gwarancję, że podczas późniejszej pracy z mediami kuleczki nie będą odpadać.



Poczekałam, aż klej wyschnie i suchym pędzlem farbami metalicznymi pomalowałam w niektórych miejscach świecznik.


Następnie pędzelkiem nałożyłam cztery kolory wosków. Woski na białym podłożu trzeba nakładać, aż uzyskasz oczekiwany kolor i efekt.


Aby podkreślić muszle we wgłębieniach i w niektórych miejscach na kulkach użyłam złotej farby akrylowej i na tym zakończyłam metamorfozę mojego świecznika.




Jestem zadowolona z efektu końcowego. Świecznik w prosty sposób dostał drugie życie, ilekroć na niego patrzę myślę o Krysi.