Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kochamy starocie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kochamy starocie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 stycznia 2021

923. Kochamy starocie i ATC w natarciu

Witajcie :)

Kochamy starocie to zbawa u Marty, którą postanowiłam zakończyć z wynikiem - zrobione wszyskie prace. Chociaż tą jedną zabawę, bo wszsytkie inne zawaliłam. Rok, który minął nie był dla mnie łaskawy z wielu względu, a to wpłyneło też na moją działalność rękodzielniczą i blogową. Jednak nie mogę powiedzieć, że był całkiem zły, bo cała moja rodzina jest w komplecie... Koniec smutasów!

U Marty brakowało mi kwietniowego folkloru i o ile folklor sam w sobie bardzo lubię to tworzyć w tym stylu niekoniecznie. Długo myślałam co zrobić i tu z pomocą przyszła córka - robiąc porządki chciała wyrzucić zawieszkę, którą kiedyś pomalowała.


Na początku miałam tylko jajko - pisankę zrobić folklorystycznie... Ostatecznie tylko zając nie jest.
Powiem szczerze, że średnio podoba mi się ten wytwór, być może dlatego, że jakoś nie czuję jeszcze tych świąt...


Ostatni styl w zabawie to indiański. Chodził za mną łapacz snów, ale przerabiamy starocie, a żadnej starej obręczy nie miałam, więc... niektórzy lubią ozdabiać słoiki, a ja lubie puszki ;)


I tak powstała puszka w stylu indiańskim ozdobiona papierem ryżowym od ITD Collection. 
Do ozdoby zrobiłam piórko - liścia ze sznurka (wiem, że sznurek nie taki jak być powinien), przewiązałam sznurekiem i dodałam dwa drewniane koraliki. Puszka - przybornik podoba mi się zdecydowanie bardziej.



***

ATC w natarciu... dlaczego w natarciu, a dlatego, zrobiłam ich trochę i dzsiiaj chcę Wam je pokazać. Jak niektóre z Was być może pamiętają był czas, że namiętnie robiłam tą formę. Lubię ją bardzo. Za sprawą Ewy (hubki) mojego głównego motywatora w tej kwestii wracam do ATC, a co za tym idzie mam trochę tematów z grupy do nadrobienia. 

Początkiem tego roku zamknęłam rok 2019 i weszłam w rok 2020 ;)








Może uda się wytrwać...

***

Nie będę Wam obiecywać, że  w tym roku będę więcej do Was zaglądać niż w ubiegłym, bo nie wiem jak będzie. Niestety jestem na NG i nie zanosi się na nic dobrego, jak na razie... Chciałabym do Was więcej zaglądać z komputera i komentować... Często zaglądam z telefonu, ale pisanie komentarzy z niego na blogach to nie dla mnie... to nie dla ludzi o takich nerwowych, jak ja. Tworzycie cudowne prace, rozwijacie się i to jest super. 

Przy okazji problemu z dodawaniem stron przejrzałam swoją listę czytelniczą i niestety dużo blogów zostało usuniętych, a wiele osób przestało pisać. Tym bardziej cieszę się, że nadal jesteście - piszecie posty, tworzycie, zaglądacie i komentujecie. 

Dziękuję Wam za to!


czwartek, 3 września 2020

909. Kochamy starocie razy trzy

 Witajcie!

Widzicie na moim blogu, że odpuściłam prawie wszsytkie zabawy, bo brakuje mi czasu na wszsytko co chciałabym robić, ale czasem mam taki dzień, że uda się coś nadrobić w zabawie, którą zaczęłam.

U Marty w zabawie czasu jest bardzo dużo, bo do zabawy można dołączyć w każdym czasie, a termin końcowy to 15 styczeń 2021r., dzieki czemu jestem na chwilę obecną na bieżąco.

Lipiec-sierpień to styl francuski, który mnie się kojarzy z pięknymi wytapetowanymi wnętrzami i fotelami/krzesłami obitymi pięknymi materiałami.

Wiecie, że mam hopla na punkcie pędzli... i mam ich bardzo dużo, a używam zawsze te same zdarte, stare i rozpaczam nad każdym, który muszę wyrzucić. Więc tych pędzli mam tak dużo, że przestały sie mieścić w dotychczasowym pojemniku, zatem wzięłam na warsztat opakowanie po czekoladzie...


Cudny papier ryżowy od ITD Collection, który nie potrzebuje już żadnych dodatkowych ozdób. No..., może koroneczka jeszcze, którą wygrałam w KTM od Pasmanterii.eu.

Pozory niech Was nie zmylą... To oczywiście nie wszystkie moje pędzle.

Czerwiec - Bajkowy styl

Tutaj to pojechałam, po bandzie... długo zastanawiałam się czy opowiedzieć Wam bajkę, która powstała na ściankach latarni, bo to straszna bajka dla dorosłych, ale wiecie w naszych podaniach i legendach dużo jest tego typu opowieści, więc co mi tam... Najwyżej dodacie mnie do listy osób do których się nie zagląda... 

Tym razem wykorzytałam latarenkę po słodyczach, która swoje odstała (jeszcze jedną taka mam).


Pomalowałam ją czarnym gesso, nałożyłam też gesso przez szablony, zrobiłam wyciski z masy lekkiej plastycznej, które też pomalowałam na czarno, przykleiłam i wszsytko zawoskowałam.
A teraz czas na moją bajkę...

Była sobie dziewczynka, która co noc śniła o tym, że chce mieć skrzydła i latać, żeby móc na wszsytko i wszsytkich spoglądać z góry. Swoje życie poświęciła tylko dążeniu do osiągniecia swojego marzenia nie zważając na to, że jej postępowanie może ranić osoby, które są jej bliskie.

Poszukując drogi do spełnienia największego w jej życiu pragnienia dowiedziała się, że w odległej krainie mieszka smok, który spełnia życzenia. Mimo, iż legenda mówiła, że za spełnienie życzenia trzeba nieraz zapłacić wysoką cenę postanowiła odnaleźć smoka.

Podróż była długa i męcząca, spotykane po drodze leśne zwierzęta doradzały jej, aby zawróciła i zapomniała o swoim pragnieniu. Ptaszki ćwierkały: Nie idź! Czeka Cię tam zguba! Lecz ona uparcie zaślepiona swoim marzeniem szła dalej nie słuchając nikogo.

Znalazła smoka. Po długiej rozmowie smok zgodził się spełnić jej życzenie pytając czy jest gotowa poświęć najważniejszą rzecz w życiu jaką jest... Nie dała dokończyć smokowi pytania, niecierpliwie krzyknęła: Tak! Jestem! Smok po raz drugi zapytał czy jest pewna. Kiedy podnieśnionym głosem usłyszał kolejny raz TAK! Zionął ogniem w dziewczynkę i spalił...
Spełnił jej życzenie za cenę życia. Być może lata na swoich anielskich skrzydłach i patrzy na nas z góry.

Morał z tej bajki jest taki, że marzyć warto, a nawet trzeba, bo bez marzeń życie byłoby puste, ale nie zawsze warto za wszelką cenę za nimi podążać. 

Koniec!

Maj - Styl prowansalski  - dla mnie to oczywiście lawenda i jeszcze raz lawenda!

Przerobiłam filiżankę, którą jakiś czas temu przysłała mi Renia.


Na zdjęciu z pelargonią widać efekt zastosowania metalicznej farby fioletowej i lakieru chameleon.

Użyłam papier ryżowy, trzy szablony, dwie pasty, 3 kolory farby akrylowej, lakier chameleon.

Na koniec powiem Wam, że jestem niepocieszona, bo pisząc ten post i linkując do Marty odkryłam, że kwietniowego folkloru też nie zrobiłam... A byłam przekonana, że i owszem! No, jak to tak! Skleroza już??? Myślałam, że jeszcze chwilę nie...

***

Zapraszam Was z całego serca na trwające wyzwania i zabawy na bloga Świrów Rękodzieła.

***

Koniecznie napiszcie jak Wam się moja bajka podoba lub nie podoba ;)

Przesyłam wirtualne całusy!

poniedziałek, 16 marca 2020

881. Zbiorczo...

Witajcie,

chwilę mnie tu nie było... to co się dzieje na świecie... w Polsce... trochę mnie przytałacza... Nie rozumiem zachowania niektórych ludzi, lekceważenia, hejtowania wszelkich działań i podejścia, że wszystko co ktoś robi to jest złe...
Ja tymaczsem robię bardzo mało, ale coś powstaje. Głównie to do czego się zobowiązałam. Dzisiaj trochę zbiorczo, chociaż osobiście nie lubię takich postów, ale nie chcę też publikować coś co powstało już dawno i niektóre z Was już widziały i udawać, że właśnie stworzyłam.

***
Na grupie fb Świry Rękodzieła Inspirują końcem lutego robiłyśmy wspólnie ocieplacz. Chyba dobrze wytłumaczyłam, bo powstały ocieplacze zrobione przez dziewczyny, które nigdy wcześniej nie robiły na drutach. Cieszy mnie to ogromnie :)

***
Potem odbyła się CraftWawa 2020, moją relację z tej imprezy możecie zobaczyć na blogu Świrów Rękodzieła, więc nie będę tutaj jej powielać. Jeśli ktoś nie widział i ciekawy to zapraszam Tutaj.
Prowadziałam m&t

Spotkałam się m.in. z Martą i Justynką

Uczestniczyłam w warsztatch - zrobiłam taga z Anią Kułagą i anioła z Patrycją Humerską - zrobię ładne zdjęcia, jak czas pozwoli i pokażę w innym poście.

***
W ostatnią sobotę na grupie fb Świry Rękodzieła Inspirują robiłyśmy pisanki. Jestem zachwycona pracami dziewczyn - moja poniżej.


***
Wczoraj na blogu od A do Zet miałam swój gościnny występ - Tutaj.
Na występ przygotowałam taga :)

To takie podsumowanie prawie wszystkiego co się działo i co stworzyłam... będzie teraz już mniej więcej na bieżąco...

***
Do zabawy Marty Kochamy starocie styl vintage powstało pudełko recyklingowe z puszki po czekoladkach.
Moje pudełko pomalowałam białym gesso, postarzyłam spękaniami i bitumem w płynie. Na wieczko przyleiłam papier ryżowy od ITD Collection. Ozdobiłam listkami z lekkiej masy, które pomalowałam farbą akrylową i postarzyłam bitumem.



To wszsytko na dzisiaj. 
Pozdrawiam wszystkich zaglądaczy i komentatorów.
Trzymajcie się zdrowo, dbajcie o siebie i nie dajcie się wirusowi!

czwartek, 16 stycznia 2020

868. Chińska sztuka

Marta stawia w tym roku na starocie. Ja staroci jako takich nie posiadam, ale można też recyklingować, więc u mnie raczej tego typu prace będą powstawać.

Dzisiaj w roli głównej moje pudełko po butach na kwiatki i dodatki do wszelkiego rodzaju prac.

Pudełko ozdobiłam w technice mieszanej, jak to u mnie dość często bywa. Marta zażyczyła sobie w tym miesiącu inspirowanie się sztuką chińską. U mnie to okres Qin i Han - paw + złocenia.

 Połączyłam papier do decu z farbą kredową, ozodbiłam złotą pastą Pentart przez szablon 13arts, pobrudziłam bitumem Pentartu i gotowe.

Brakowało mi czegoś, więc pióra potraktowałam preapratem uwielbianym przez Ewcię, więc niedość, że pióra zrobiły się 3D to jeszcze mam spękania :)


Zawartość pudełka. 

Powiem Wam, że robię się leniwa... pudełko ozdabiałam z zawartością... Chyba źle ze mną. Zamiast opróżnić to tak się trochę męczyłam, ale nie chciało mi się szukać niczego do czego mogłabym to przesypać. Dodatkowo wbrew pozorom jest w nim porządek ;)

Poniższy banerek przenosi do zabawy u Marty, może ktoś dołączy :)