Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flip it Stamp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flip it Stamp. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 grudnia 2015

203. Flip it Stamp - koniec

Dzisiaj chcę się Wam pochwalić, że zgodnie z założeniem skończyłam kalendarz Flip it Stamp, a stało się to dzięki mojej chorobie... Tak, tak dzięki chorobie, która nie pozwoliła chodzić mi do pracy, ale igłę w ręce mogłam trzymać :) Mając trochę więcej czasu niż zwykle dokończyłam kalendarz i jestem bardzo zadowolona :)

Listopad i grudzień w parze prezentują się tak:


Tym razem zgodnie ze wzorem przyszyłam guziki. Powiem Wam, że chętnie wymieniłabym niektóre akcesoria przyszyte wcześniej na guziki, ale nijak nie mogę kupić takich małych guziczków w innych kolorach niż te co mam...



W całości kalendarz wygląda tak:


Kalendarz ma wymiary 26 x 37 cm i z pewnością znajdzie swoje miejsce w pokoju mojej córeczki :)
***
Dziękuję Pauli, która zorganizowała ten sal i z nie wiadomych przyczyn zniknęła z świata wirtualnego. Pomimo, że grupa rozpadła się kalendarz został wyszyty w założonych ramach czasowych. 
Rozumiem, że wydarzyło się coś co wpłynęło na taką właśnie Twoją decyzję Paula. Gdziekolwiek jesteś życzę wszystkiego dobrego.
***
Bardzo dziękuję za Wasze komentarze pod ostatnim postem. Cieszę się, że podoba Wam się mój ren :)

czwartek, 19 listopada 2015

194. Flip it Stamp - październik

W końcu jestem na bieżąco z moim kalendarzem :) 
Bardzo się cieszę z tego powodu, bo jest światełko w tunelu, że jednak skończę go w tym roku. Do wyszycia pozostaje bieżący miesiąc listopad i grudzień.

Na chuście stracha przyszyłam brązowe, drewniane koraliki.

Październik to przed wszystkim barwiąca liście jesień. Uwielbiam lasy liściaste o tej porze roku. W październiku są też moje imieniny, które w tym roku po raz pierwszy świętowałam z Wami :)
 

czwartek, 12 listopada 2015

191. Flip it Stamp - wrzesień

Znowu miałam chwilową przerwę w kalendarzu Flip it Stamp, ale postanowiłam to nadrobić, bo chciałabym go skończyć w tym roku zgodnie ze styczniowym założeniem. Do nadrobienia mam jeszcze październik i na listopad też już pora.

Na drzewie zamiast czerwonych guzików przyszyłam czerwone koraliki.



Wrzesień w czasie mojej edukacji zawsze kojarzył mi się z początkiem roku szkolnego i w sumie nic się nie zmieniło dalej tak mi się kojarzy z tą różnicą, że teraz dotyczy to moich dzieci.

Wszystkie do tej pory wyszyte miesiące wyglądają tak:


Jeszcze nie wiem co zrobię z tym haftem, jak go skończę.

środa, 19 sierpnia 2015

159. Flip it Stamp - wakacje

Ostatni wpis odnośnie mojego kalendarza pojawił się w czerwcu. Potem nic..., aż do dzisiaj. Stało się tak głównie dlatego, że trochę zwątpiłam... Kalendarz jest zabawą salową, na którą trochę się nas zapisało, ale jakoś wszystko się "rozlazło", dziewczyny przestały haftować i pokazywać postępy, a organizatorka bez słowa usunęła swojego bloga, co odbiło się echem na grupie FB.

W związku z tym, że kalendarz tak czy inaczej mi się podoba i byłby to kolejny nie skończony haft postanowiłam, że go skończę w swoim własnym tempie (salowo kalendarz powinien być pokazywany każdego 20-go danego miesiąca...).

Lipiec i sierpień to dla mnie był i jest okres wakacji,dlatego wyszłam je razem i pokaże je razem.

Arbuzowy lipiec

 Słonecznikowy sierpień




Do skończenia całości zostały jeszcze cztery miesiące.


wtorek, 23 czerwca 2015

132. Flip it Stamp - czerwiec

Kolejny miesiąc z kalendarza skończony w związku z tym połowa kalendarza za mną :)
Kalendarz haftuje się bardzo przyjemnie.

Czerwiec z ulem, pszczółkami i kwiatkami :)



Połowa roku :)

Czerwiec zawsze kojarzył i kojarzy mi się z końcem roku szkolnego i początkiem wakacji, czerwonymi truskawkami, kwitnącymi piwoniami. Czerwiec pachnie mi kruchym ciastem z truskawkami i poziomkami skąpanymi w słońcu :)

piątek, 22 maja 2015

116. Flip it Stamp - maj

Troszkę spóźniony, dzisiaj zakończony hafcik majowy z kalendarza Flip it Stamp :)





Gdyby ktoś zapytał mnie z czym kojarzy mi się maj to bez wahania odpowiedziałabym... kwitnące kasztany, bzy i Dzień Matki :) 
W Rzeszowie całe ulice zasadzone są tymi drzewami, a najbardziej urokliwa i znana jest Aleja pod Kasztanami zlokalizowana w Śródmieściu Rzeszowa :) Aleja biegnie tuż obok letniego pałacyku Lubomirskich.
***
We wtorek skończyłam Holiday i od tamtej pory usiłuję zrobić zdjęcia w plenerze, ale pogoda mi nie dopisuje... szaro, buro i deszcz... jak się nic nie zmieni to jutro w domu postaram się zrobić zdjęcia i pokazać Wam jak wyszło...
***
Serdecznie witam nowych obserwatorów :) 

czwartek, 12 marca 2015

83. Flip it Stamp - marzec

Marzec z kalendarza Flip it Stamp haftowałam wyjątkowo długo... w sumie sama nie wiem dlaczego, bo wzór był prosty.
Znowu nie przyszyłam guzików :0
Znalazłam w tym zakresie inne rozwiązanie, które mi się bardziej podoba niż żółte guziczki :)

Mój marzec:


A tak wygląda I kwartał roku w komplecie :)


 W marcu jest oczywiście Dzień Kobiet, ale ja nie jestem zwolenniczką tego święta w takiej formie jak jest teraz...
I znowu napiszę, że marzec kojarzy mi się z urodzinami... tym razem bardzo ważnymi dla mnie jako dla matki. W marcu urodził się mój syn i od tamtej pory co roku przygotowujemy tort i dmuchamy świeczki :)
W tym roku tort był podobny do w-ztki z bitą śmietaną i wiśniami, "oblepiony" białym marcepanem, a na górze opłatek z postaciami z gry Minecraft:




***
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i odwiedziny :)

***
Witam wśród moich obserwatorów Miętowy Stolik i mam nadzieję, że pozostanie ze mną na dłużej :)

środa, 11 lutego 2015

69. Flip it Stamp - luty

Dzisiaj skończyłam luty z kalendarza Flip it Stamp, a tak właściwie to wczoraj, a dzisiaj przyszyłam guziki na styczeń. Niebieskie, a nie białe jak zaleca autorka wzoru.
Okazuje się, że zdobycie guzików to największy wyczyn przy haftowaniu tych kalendarzy :)
Myślę, że mogłyby być jeszcze mniejsze niż te, które przyszyłam, ale to są najmniejsze jakie udało mi się kupić :( 
Jak kiedyś spotkam mniejsze to je wymienię ;) 

Na luty nie przyszyłam już guzików, bo zakryłby prawie całkowicie kwiatki. Środki kwiatków są z koralików.

Styczeń i luty

Luty to imieniny i urodziny mojej mamy, urodziny taty... W sumie całe życie imieniny, które pamiętam jeszcze z czasów dzieciństwa, dopiero w wieku dorosłym dotarło do mnie, że też urodziny rodziców. No, i co najważniejsze w lutym któregoś tam roku zaręczyłam się i całkiem przypadkiem była to sobota 14 lutego :)
***
Witam moich obserwatorów Iwonkę W., Asię Stefańską i Joannę Trąbała :) 
***
Dziękuję wszystkim odwiedzającym za odwiedziny i pozostawione po sobie komentarze!

poniedziałek, 5 stycznia 2015

53. Flip it Stamp - styczeń

Długo wahałam się, który kalendarz wyszyć Flip it Stamp czy Flip it Bits. W końcu zwyciężył Flip it Stamp. Myślę, że do Flip it Bits wrócę wcześniej czy później i też go wyszyję, ale na razie mam masę innych pomysłów i projektów do zrobienia ;)

A mój pierwszy miesiąc wygląda tak:



Brakuje jeszcze guziczków. Zmieniłam kolor bałwanka z DMC 712 na biały ze względu na to, że haftuje na aidzie w kolorze ecru. Niestety bałwanek wyszyty kolorem 712 był praktycznie niewidoczny. 

Styczeń od zawsze kojarzył mi się z babcią i dziadkiem, może dlatego, że to właśnie w tym miesiącu jest Dzień Babci i Dziadka. W sumie dlaczego dziadka, a nie dziadzia...dziadziusia? Moi dziadkowie już nie żyją, teraz to moi rodzice są dziadkami, a moje dzieci obchodzą wraz z nimi to święto.