Dzisiaj dla odmiany po ostatnim projekcie trochę różu, romantyzmu i optymizmu...
Na zlocie w CraftWawie, jak poszłyśmy z Justynką i Martą do Ani Kułagi na warsztat i zrobiłyśmy taga, powiedziałam sobie nigdy więcej nie będę lepić kwiatów po jednym płatku... I co? No, i nie ma co się zarzekać!
Jak zobaczyłam papier ryżowy od ITD Collection z twarzą kobiety wiedziałam od razu co chce zrobić... Po prostu czasem tak mam, że zobaczę papier i od razu wiem co chce zrobić i lepiłam kwiatki płatek po płatku... heheheh...
Samo ulepienie kwiatów zajęło mi 5 godzin... Przez ten różowy ta praca taka trochę jak nie moja, ale ostatnio udowadaniam sobie, że takie też potrafię zrobić ;)
Moi domownicy pytali od kogo dostałam..., co świadczy o tym, że nie często widzą taką kolorystykę.
Praca jest bardzo kobieca i romantyczna. Dla mnie każda kobieta nawet ta najsilniejsza ma w sobie pokłady romantyzmu :)
Nieskromnie powiem, że jestem zadowlona z efektu końcowego, a jak wiecie rzadko mi się to zdarza.