"Ciepły uśmiech jest jak zapach wiosny pośród siarczystego mrozu".
Hasło było dla mnie trochę wyzwaniem i jak "wlazł" mi do głowy jeden pomysł to jakoś żaden inny nie chciał przyjść, i go zastąpić... Co było robić zrealizowałam ten pierwszy i jedyny.
Wytrawne oko z pewnością wypatrzy, że pomyliłam jedno słowo i u mnie zamiast zapach wiosny - jest powiew wiosny...
Na szczęście Ewunia zaliczy mi trzecią stronę pozytywnika pomimo wpadki z hasłem... Sama nie wiem jak to się stało, bo przepisywałam z małej żółtej karteczki, na której było dobrze...























