niedziela, 26 czerwca 2016

331. Nefertiti - odsłona 4

W maju byłam tak zabiegana, że nie postawiłam ani jednego krzyżyka... No, ale mam mocne postanowienie, że przez wakacje w końcu ją skończę. 

Stan na 23.04.2016r.

Stan na 26.06.2016r.



Do końca pozostało jeszcze wyhaftować nakrycie głowy - koraliki + krzyżyki. Trudno się teraz haftuje ze względu na upały... a jak widzicie poniżej jeszcze trochę pracy przede mną.

Nefertiti kończę w ramach zabawy organizowanej przez Teresę Wyszywamy zaległości.


34 komentarze:

  1. Haft robi wrażenie, Uleńko!
    Z pewnością będzie trochę chłodniejszych dni, aby się przyjemnie wyszywało.
    Bardzo jestem ciekawa oprawy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Już zapowiada się wspaniale, podziwiam haftowanie na czarnej kanwie, ja jeszcze się nie odważyłam.
    ___________________________________
    Pozdrawiam serdecznie!!!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie! Na pewno się uda! Miłego wyszywania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ulciu, te upały są masakryczne. Ale co tam upały, ważne że już wakacje!
    A Nefertiti jest wspaniała i nawet taka niedokończona robi ogromne wrażenie. Pozdrawiam... gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To będzie mega cudo!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Będzie przecudna z tymi koralikami... będziesz mieć wspaniały obraz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już mi się podoba.
    Tempem nie przejmuj się, ważne są również inne priorytety a tu istotne, że nie odkładasz tylko stawiasz x do x :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ to piękny haft!!! Prześlicznie wyglądają miejsca z koralikami, to będzie cudny obraz.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Po prostu cudo!!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna praca!!! Miłego popołudnia! Pozdrawiam serdecznie!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Gotowa będzie wyglądać niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowity jest ten haft. Na czarnej kanwie to jest wyczyn nie lada. I ta ilość koralików.. Ula podziwiam po stokroć. Będzie cudowna i wg mnie bezcenna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowicie będzie wyglądał z tymi koralikami.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie i tak dużo wyszyłaś :).

    Trzymam kciuki. Też mam w planach skończyć do końca wakacji obraz dla rodziców :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Te koraliki z haftem wyglądają przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna i dostojna. Trzymam kciukasy za szybkie ukończenie i oprawę :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uleńko podziwiam przepiekny haft:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt końcowy będzie imponujący! Już to widać!

    OdpowiedzUsuń
  19. To jest genialne i wydaje mi się bardzo mozolne dzieło. Ale na pewno wytrwasz i wkrótce pokażesz swój finał. Trzymam za Ciebie, pozdrowienia śląc:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Chciałam napisać, że będę trzymać kciuki, ale patrząc na postępy to chyba zbędne. Jestem przekonana, że skończysz na czas. Już niewiele zostało :)
    Pięknie wygląda haft z koralikami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie ci to idzie. Już coraz bliżej końca :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ulka, chylę czoła, bowiem wiem ile to pracy (koopę lat przehaftowałam) Pozdrawiam cieplutko i życzę tyle czasu, byś mogła dokończyć to cudo w zamierzonym terminie :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo podoba mi się ta Twoja Nefretete i nie mogę doczekać się, jak już ją skończysz :) Śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaglądając tu zawsze wychodzę z uśmiechem , podziwiam i pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Ulo już tak blisko końca, jest wspaniała !!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna i jak tam dużo koralików, nie mogę się doczekać końca :)

    OdpowiedzUsuń